Walentynki- co Ty na to ?

Dostałam informację, że mam napisać artykuł o walentynkach. Myślę sobie HAHAHA no super…
Pierwsza myśl o czym tu napisać, żeby to było ciekawe? Druga myśl, dlaczego ja mam o tym pisać ? Trzecia, nie no w sumie spoko, czemu nie. Przecież miłość to tak naprawdę temat najbliższy człowiekowi.

Zacznę od Biblii. W Księdze Rodzajów, na początku stworzenia, pierwsze słowa  jakie Bóg kieruje do człowieka to: „ Bądźcie płodni, mnóżcie się i zaludniajcie ziemię oraz czyńcie ją sobie poddaną. Panujcie nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszelką istotą poruszającą się po ziemi.”(Rdz 1. 28). Pierwsze słowa, które Bóg kieruje do ludzi nie brzmią: módlcie się, bądźcie pobożni, oddawajcie Mi część. Nie. Bóg mówi konkret (dość zaskakujący jak dla katola 🙂 ): współżyjcie, przekazujcie życie. Skoro od takiego tematu Bóg rozpoczął swoją rozmowę z człowiekiem świadczy to o tym ze nasza seksualność jest naprawdę czymś ważnym. Nie będę tu prowadzić jakiegoś wywodu o seksualności bo są ludzie o wiele mądrzejsi w tej dziedzinie. Ale to co zauważam obserwując ten świat to to, że szatan bardzo inteligentnie godzi właśnie w  tą tak ważną sferę człowieka jaką jest seksualność. Gdzieś przez to, zniekształca nam prawdziwy sposób tego, jak tą integralną część naszego życia przeżywać dobrze . Ale wróćmy do naszych walentynek 😀 Jak tam znaleźliście już swoją drugą połówkę  ? Bez stresu. Każda zmora znajdzie swojego amatora 🙂

szukać-ludzi-640x437

Początków walentynek możemy szukać w pogańskim Rzymie. Gdy w IV w. chrześcijaństwo zaczęło panować i na tej ziemi, pogańskie święto zastąpiono wspomnieniem pierwszego najbliższego męczennika. Tutaj jest krótko napisana cała geneza walentynek, a także i o samym patronie. Zachęcam do lektury.

Ludzie mówią, że to święto jest głupotą. Przecież są ważniejsze sprawy w życiu, a nie jakieś tam uganianie się za kwiatami, czekoladkami,  czerwonymi serduszkami, wzdychanie do siebie. Dodajmy do tego jeszcze jakieś popowe piosenki o miłości i mamy niezłą plastikową szopkę.  No właśnie, a nie o to przecież w życiu chodzi żeby udawać. Według mnie ten 14 luty to nie taka najgorsza sprawa. Jeśli człowiek odpowiednio do tego podejdzie to może być to dobra okazja do obdarowywania się z innymi ciepłem i czułością. Myślę, że ten obrazek pod spodem idealnie to odzwierciedla. Potrzeba tak mało, a zarazem tak wiele. Przecież miłość jest największym głodem człowieka, który każdy próbuje zaspokoić. A że akurat w ten dzień próbujemy go zaspokoić otrzymanymi czekoladkami hmm….  kochanego ciałka nigdy za wiele 🙂

zbyt-często-640x426

Na koniec drogi czytelniku pomyśl o osobach z którymi lubisz spędzać czas. Potem o tych najbliższych, o rodzinie. Podziękuj za nich Bogu, że masz ich przy sobie, że nie jesteś sam w tym życiu.  Brakuje Ci miłości, czułości, ciepła? Spędź trochę czasu na rozmowie z kimś, wybierz się
z mamą na spacer, pobądź z kolegą na żywo, a nie na fb. Zawsze z każdą potrzebą możesz zwrócić się do Boga,  w końcu to On jest Miłością w najwłaściwszym tego słowa znaczeniu. Niech Ci wytłumaczy ta Miłość czym jest i w czym się przejawia, żeby lżej Ci się szło przez  życie 🙂

Advertisements