Miłość to… na dobry początek :)

Bardzo dużo się mówi o miłości, a słowa tego używamy w różny sposób. Od wieków miłość była inspiracją i tematem wielu dzieł, wierszy, obrazów itp. Sam temat nie jest łatwy, wręcz przeciwnie jest trudny i zawiły, łączy się z nim bardzo dużo innych aspektów takich jak troska, wybaczanie, seksualność.  Ale czym tak naprawdę jest miłość, ta prawdziwa?

1011933_625324337478733_348594683_nZarówno wśród młodzieży jak i osób dorosłych jest dylemat, czy miłość jest uczuciem, czy decyzją, a może jeszcze czymś innym. Wielu ludzi, najczęściej młodych, zapytanych czym jest miłość odpowiadają, że to wspaniałe, głębokie i bardzo ważne uczucie jakim obdarowujemy drugą osobę, albo decyzja, jaką podejmujemy, i deklaracja jaką składamy innym, że kochamy drugą osobę taką jaką jest, że akceptujemy to jaką jest. Może według was łatwo jest ją określić i zgadzanie się z powyższymi stwierdzeniami, lecz ja postaram się wam przedstawić ten temat z trochę innej perspektywy. Jak już wyżej wspomniałem jest to zawiły temat i moim zdaniem ciężko jest zdefiniować miłość. Więc skoro mamy problem z powiedzeniem czym ona jest, to powiemy sobie i wyjaśnimy czym ona nie jest.

Bardzo często spotykam się ze słowami: „miłość to tolerancja”, „miłość to akceptacja”, „miłość to seks”, „miłość to decyzja” i  „miłość to uczucie”. Podałem wam właśnie pięć największych stereotypów, a zarazem mitów na temat miłości, które ludzie stworzyli, w które wierzą i których się trzymają. Więc jak na mity przystało teraz je obalę i postaram się rozwiać wasze wątpliwości.

Na pierwszy ogień pójdą mity dotyczące tolerancji i akceptacji.

Dlaczego miłość nie jest tolerancją ani akceptacją drugiej osoby? To bardzo proste. Tolerancja z języka łacińskiego tolerare oznacza wytrzymać, znosić, przecierpieć. Akceptacja z łaciny acceptatio dosł. przyjmowanie, czyli uznanie czegoś, zgoda na jakieś poglądy czy działania. Oba te pojęcia oznaczają nic innego jak świadome zgadzanie się na to, aby ktoś wybierał sposób życia, z którym się nie zgadzamy jako chrześcijanie i zdrowo myślący ludzie. Skoro kogoś kochamy, a co najmniej go szanujemy i zależy nam na jego dobru i szczęściu, to nie pozwolimy mu na jego dobrowolne wybieranie zła, i zatracanie się. Przecież nikt komu nie obojętny jest drugi człowiek nie może spokojnie patrzeć jak bliźni popada w uzależnienie, samo okalecza się lub wyrządza cierpienie innym. Idealnym przykładem tego jest miłość rodzicielska. Rodzice nie mówią nam: „rób co chcesz my to będziemy tolerować i to zaakceptujemy”. Nie popierają, a nawet są przeciwni np. naszym ucieczkom z lekcji lub nadużywaniu alkoholu na imprezach. Jest tak, bo nas naprawdę kochają i nie jesteśmy im obojętni.

Dwa mity mamy za sobą. Teraz pora na mit związany z seksualnością.

Prawdą jest, że miłość ludzka domaga się znaków. Człowiek chce wiedzieć, że jest kochany i chce okazywać swoją miłość. Ale prawdą jest też, że na różnych etapach swojego życia w różny sposób te potrzeby wyraża i ujawnia.
Miłość przed małżeństwem rozwija się najlepiej w klimacie czułości. Czułość stawia w centrum zainteresowania drugiego człowieka, jego dobro i jego potrzeby. Pod wpływem czułości powstaje poczucie więzi, bliskości. Czułość może przejawiać się w sposobie mówienia do kochanej osoby, doborze słów, tonie głosu, pewnych symbolach zrozumiałych tylko dla tych, którzy się kochają. W takiej atmosferze wzrasta zaufanie, zawierzenie, poczucie bezpieczeństwa. Tylko w takim klimacie można poznawać drugiego człowieka, bo jedynie wtedy on sam będzie chciał być poznany i odważy się pokazać swoje wnętrze, nie obawiając się osądu. Czułość może się również wyrażać za pomocą gestów – czuły dotyk, trzymanie się za ręce. Trzeba jednak pamiętać, że autentyczna miłość jest nastawiona na dobro drugiej osoby, nigdy na jej używanie, dlatego szczególne znaczenie ma tutaj postawa czystości.
na próbęWspółcześnie czystość bywa bardzo często odrzucana. Neguje się potrzebę oczekiwania ze współżyciem seksualnym do zawarcia związku małżeńskiego, wysuwając argumenty o konieczności „dopasowania się”, „sprawdzenia się”, „przeżycia przyjemności”. Tak jak wcześniej wspomniałem, istnieje różnica w sposobie wyrażania miłości w różnych okresach życia. Zjednoczenie cielesne jest zachowaniem wyrażającym jedność dwojga ludzi, którzy „łączą się ze sobą tak ściśle, że stają się jednym ciałem.” Małżeństwo jest przymierzem jedności osób, dlatego też zjednoczenie fizyczne ma tutaj swoje właściwe miejsce. Trudno sobie wyobrazić większe oddanie się drugiej osobie, większe zbliżenie niż to, które dokonuje się w trakcie współżycia seksualnego. Jeśli więc nie żyjemy w stałym związku, to podejmowane współżycie traci swoje znaczenie i przestaje być wyrazem prawdy o naszej relacji, gdyż tak naprawdę nie jesteśmy „jednym ciałem”.
Warto więc zadbać o to, by budowanie relacji pomiędzy zakochanymi dokonywało się stopniowo i w mądrej kolejności – poczynając od poznania siebie nawzajem i swoich rodzin, poprzez dzielenie się marzeniami, planami, rozmową o hierarchii wartości, światopoglądzie, przemyśleniami na różne tematy aż do okazywania sobie miłości w sposób odpowiedni do etapu życia, na jakim się znajdujemy, traktując współżycie seksualne jako szczególny wyraz jedności i miłości małżeńskiej.

Miłość to decyzja?

Tydzien-II-dzien-2-Ona-i-On-640x400Jeśli sprowadzilibyśmy miłość wyłącznie do decyzji, znaczyłoby to, że mogę doświadczyć szczęścia w związku z praktycznie każdą osobą. Ktoś mi się trochę podoba, w miarę się dogadujemy, no to podejmujemy decyzję, ze jesteśmy razem i jeśli przy niej wytrwamy to będzie miłość. Niestety tak to nie działa. Prawdziwa miłość i szczęście nie pojawią się za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdyż tak sobie zdecydowaliśmy, jeśli za tym nie będą stać mądre przesłanki. A jakie to przesłanki? Chociażby to, że przebywanie z tą osobą sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, radośni (nie mylić ze zmiennymi uczuciami, z przyjemnościami; człowiek może być szczęśliwy nawet, gdy zmaga się z trudnościami lub cierpieniem), że chcemy się o niego/nią troszczyć, by i on/ona był/a z nami szczęśliwy/a. Temu wszystkiemu powinien towarzyszyć pokój serca i spokój rozumu, w tym, że my stajemy się lepsi i wzrastamy ku dobru.

Miłość to nie uczucie?

Pewnie niejedni się z tym nie zgadzają, bo jak to może być możliwe. A tymczasem miłość jest czymś znacznie więcej niż uczucie. Gdyby tak było, to miłość nie była by ani wierna, ani trwała, bo przecież ludzie, uczucie i emocje się zmieniają, co jest uwarunkowane wieloma czynnikami. Wynika z tego to, że nikt z nas nie może być pewny własnych uczuć i nie może ich kontrolować. Więc jak możemy ślubować sobie coś, co nie zależy tylko i wyłącznie od nas. Nie możemy przecież nikomu przysięgać, że będziemy kogoś ciągle lubili czy że będziemy zawsze przeżywali określone uczucia. Bardzo często ludzie redukują pojęcie miłości do uczuć, a uczucia jakie towarzyszą miłości są pozytywne. Prawdą jest, że gdy kochamy samych siebie i innych ludzi przeżywamy różnorodne stany emocjonalne: od radości do entuzjazmu do lęku, rozgoryczenia i gniewu. Nikim nie cieszymy się tak bardzo jak osobami, które kochamy, a jednocześnie nikt nie może nas tak boleśnie zranić emocjonalnie, jak najbliższe nam osoby. Zmienność uczuć nie świadczy zatem o odwołaniu miłości, lecz o zmienności sytuacji, w której przychodzi nam kochać drugiego człowieka. Nie musimy lękać się czy obwiniać, gdy czasami czujemy żal, złość lub intensywny gniew wobec tych, których kochamy. Jedynym znakiem, który powinien nas w tej sytuacji zaniepokoić, byłaby zupełna obojętność emocjonalna na ich los.

2-11-marca-Milosc-trwa-zawsze-560x640Wszystko podsumujmy jednym pięknym zdaniem :

Miłość jest silniejsza od najwspanialszych uczuć i trwalsza od najbardziej odpowiedzialnych decyzji, gdyż jest postawą wierności na zawsze!


Autor: Bartek Jabłoński

Advertisements