Dlaczego krucjata cz.5

bierdiajewSłowem wstępu. Powiedzieć można, że pochodzę z “oazowej rodziny”. Jadąc na II stopień OND (2007 r.) wiedziałam co to krucjata od starszego rodzeństwa. Już wtedy mogliśmy przystąpić do KWC jako kandydat. Oczywiście druczek podpisany, bo przecież
i tak nie mogę napić się alkoholu mając zaledwie 14 lat. I ONŻ jeszcze raz, II ONŻ to samo, III stopień także. Co oaza wybierałam kandydacką, bo przecież “to tylko rok”.

Intencja?

Dziadek – alkoholik od wielu, wielu lat. Był świetnym człowiekiem, z którym spędzaliśmy codziennie dużo czasu. Opowieści o wojnie, nauka gry w karty, spacery do lasu, nauka jazdy na rowerze, oglądanie seriali
i programów przyrodniczych. Jednak regularnie pojawiali się znajomi i procentowe napoje.

Jednego roku (jeśli się nie mylę, był to 2008) akurat stało się tak, że ja, mama i siostra byłyśmy
w Krucjacie (Przypadek?) . Postanowiłyśmy powiedzieć dziadkowi, że się za niego modlimy i ma w nas wsparcie. Łzy w oczach i podziękowania z jego strony były czymś niesamowitym. Nie da się tego wyrazić słowami. Powiedział, że od tej pory będzie się starał być jak najlepszym. Zaczął chodzić regularnie do kościoła, a spowiedź zostawił sobie na 50. rocznicę ślubu z babcią. Nadal alkohol był obecny, ale jak obiecał, tak zrobił. Po pięćdziesięcioletniej przerwie od konfesjonału wreszcie przystąpił do komunii. Takie zdarzenia upewniają mnie w tym, ze Bóg ma plan, dla każdego z nas. Nie ważne, czy gdzieś daleko zabłądzimy, On i tak nas znajdzie i poprowadzi odpowiednią ścieżką.

Ale to jeszcze nie koniec. Po śmierci dziadka, uważałam, że moje zadanie zostało wykonane. Na horyzoncie nie widziałam nikogo, kto by potrzebował mojej modlitwy. Będąc już animatorką nie podejmowałam Krucjaty. Jednak ta myśl czaiła się w mojej głowie, ale zawsze znalazły się wymówki: “Ja? Przecież nie dam rady”.

W 2014 roku na oazie w Dąbrówce, rozmyślając nad KWC (zbliżał się Dzień Wspólnoty), trafiłam na fragment z Pisma Świętego:

Zwalczać wszelkie zło!

Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz.  Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!  (2 Tm 4, 1-5)

Aha.

Pan Bóg nie ma zamiaru odpuścić 🙂

Challenge accepted!

12 lipca 2014 poszłam złożyć na ołtarzu w Skarżysku mój druczek (czyt.dobrowolne poświęcenie dla drugiego człowieka), tym razem jako członek KWC w ogólnej intencji za moją rodzinę. Długo nie musiałam szukać osoby potrzebującej pomocy, którą okazał się mój brat. Teraz jego wspieram swoją modlitwą
i wierzę głęboko, że pewnego dnia zrozumie, że nałogi to nie jedyna ścieżka wychodzenia z innych problemów. Bóg walczy o każdą zagubioną owieczkę i my możemy Mu w tym pomóc.

Podsumowując, w Krucjacie jestem z przerwą 6 lat. Przeżyłam kilka wesel (w tym dwóch braci), sylwestrów, imprez. To był mój wybór, który nie ogranicza mnie w żadnym względzie. Jest to wyzwanie, które jednocześnie sprawia dużą satysfakcję. Czuję, że moja modlitwa ma moc.


Challange acceptedP.S. Za kilka tygodni wielu z Was pojedzie na rekolekcje. Będziecie mieć możliwość wzięcia udziału w krótkim odcinku “dobrych zawodów” (por. 2 Tm 4, 7).

Po powrocie z turnusu, może to zadanie wydawać się trudne. Co powiem znajomym? Jak zareagują? Wyśmieją, czy uznają, ze jestem po prostu dziwny/dziwna? To dobry moment, aby im wytłumaczyć na czym KWC polega. Mogą uznać, że to choroba, więc lepiej wyjaśnić (serio, przypadek z życia wzięty). 🙂

Z doświadczenia wiem, że większość uszanuje Waszą decyzję. Nawet będą po wrażeniem, że można podjąć się tak długoterminowego przedsięwzięcia.

DO BOJU, bo “jeśli Bóg z nami, którz przeciwko nam”. (Rz 8, 31)

Chwała Panu!

 

Reklamy