Dlaczego Krucjata? cz. 2

Jak zapowiadaliśmy, pojawia się kolejne świadectwo na temat Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Jeśli chciałbyś/chciałabyś podzielić się swoim świadectwem nie tylko na temat KWC, ale także i przede wszystkim jak Bóg działa w Twoim życiu, jakiś mały lub większy cud, to możesz napisać do nas: diakonia.wyzwolenia.oaza.radom@gmail.com Nie bój się, ktoś może zostać ubogacony Twoją historią. 🙂


Maciej, lat 20, student Energetyki

Przez całe życie chodziłem do szkoły na piechotę. Czy to w mróz czy w upał, ale dawałem radę. Kiedy zrobiłem prawo jazdy i zacząłem jeździć samochodem, zauważyłem, że coś jest nie tak. Przejechanie tych 4-5 km nie dawało już takiej satysfakcji jak przejście ich na piechotę. I wtedy zrozumiałem, że nie liczy się osiągnięcie celu, tylko to, jak go osiągnięto. 16263_361035637343346_1905135728_n

Pierwszy raz o KWC usłyszałem na swoim pierwszym stopniu ONŻ w Dąbrówce. Wtedy sobie myślałem: „No, całkiem fajna sprawa, ale po co mi to? Przecież nie mam takich problemów, a jak będę chciał iść na piwo z kolegami? Co wtedy?”. Swoją drogą, po zakończeniu tej oazy postanowiłem całkowicie zerwać z alkoholem, ale nie chciałem podpisywać Krucjaty. Postanowiłem zrobić to za rok.

Kiedy nadszedł czas wyjazdu na drugi stopień, pomimo rocznej abstynencji, nadal miałem dylemat, czy przystąpić do KWC. Pomimo to wypełniłem deklarację i kiedy nadszedł Dzień Wspólnoty – nie złożyłem jej, sam nie wiem dlaczego. Jakiś czas po oazie zacząłem jednak żałować, że tego nie zrobiłem, więc wysłałem listem deklarację do Krościenka. I to była całkiem przemyślana i jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Przytoczenie historii o samochodzie nie było przypadkowe. Droga przez KWC nie należy do najłatwiejszych. Przecież bez niej też możemy osiągnąć zbawienie, wybierając coś łatwiejszego. Ale to dzięki niej nie boję się powiedzieć kolegom „Dzięki stary, ja nie piję.”, dzięki niej pokazuję innym, że można inaczej,  że można się bawić bez alkoholu. Zresztą, KWC może każdemu dać coś innego, czego moglibyśmy się nawet nie spodziewać.  Prawdą jest, że to ogromne wyrzeczenie, ale w końcu – czego się nie robi dla Kogoś, Kto oddał nawet swoje życie. 🙂 1521974_649881101735322_151294208_n

I na koniec zagadka: kto będzie oglądał ładniejszy krajobraz – ten, który wejdzie na górę o własnych siłach, czy ten, który wjedzie na nią kolejką linową? 🙂

Reklamy