„Teraz będzie inaczej…”

tosavealifeZima idzie pełną parą, za oknami już ośnieżone drzewa (przynajmniej w Starachowicach). Dopaść nas może wieczorna melancholia spowodowana, być może, niedoborem witaminy D, sytuacją za oknem, a może zmęczeniem po ciężkim tygodniu. Mam dobrą wiadomość – dziś piątek 😀 Może by tak wieczorem, siąść pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i obejrzeć dobry film, odpocząć? Bardzo dobry pomysł! Mogę Ci polecić pewien film, nosi tytuł „To save a life” („Ocalić życie”).

W filmie przedstawiona jest historia Jake’a, który jest całkiem niezły w grze w koszykówkę, ma świetną dziewczynę i kumpli, z którymi nie rzadko imprezuje. Ogólnie jest dobrym gościem, można powiedzieć, że jest szczęśliwy. Jednak wszystko zmienia się, gdy jego przyjaciel z dzieciństwa – Roger, wchodzi z bronią do szkoły i na oczach wszystkich, w tym Jake’a, popełnia samobójstwo… Jake zmienia się, zastanawia się dlaczego on to zrobił, dręczy go to pytanie, drąży ten temat, szuka odpowiedzi. Czuje się poniekąd winny za śmierć dawnego przyjaciela.

Nie chcę Ci spoilerować całego filmu, ale powiem to, co mnie w nim dotknęło.

Przede wszystkim to, w jaki sposób jest ukazana wspólnota młodzieżowa przy kościele. Jake dołącza do niej jako „świeżak”, jest nowy. Z czasem zauważa, że niektórzy ludzie mimo, że chodzą dwa razy w tygodniu do kościoła, zachowują się zupełnie inaczej, ktoś tam ukradkiem w szkole pali „marihunaen”, ktoś obgaduje kogoś ze wspólnoty, a ktoś jest po prostu chamski. Nikt o tym nie mówi, choć pewnie wszyscy o tym wiedzą. Pewnego razu Jake przyprowadza swoją dziewczynę na takie spotkanie, jednak ona wychodzi po jakimś czasie, bo czuje się oceniana. Jake wybucha i mówi to, co myśli o ich zachowaniu: „Jaki jest tego wszystkiego cel, jeśli to was ma nie zmienić?”.

Nie chodzi o to, by być już świętym, gdy się wejdzie do kościoła czy dołączy do wspólnoty, oazy. Ani też nie chodzi o to, że gdy chodzisz do kościoła, na oazę, MUSISZ się zmienić, porzucić starych kolegów i znaleźć nowych, bo jak nie, to wypad – NIE. Wchodzisz do kościoła, do oazy, taki jaki jesteś, kościół to nie fabryka świętych, nie musisz się zmieniać, jeśli tego nie chcesz. Zmiany powinny wypływać z naszej formacji, potrzeby, z tego, że Ty zauważysz, że kurcze, właśnie to mi przeszkadza, w tym jestem słaby, to jest moja słabość, ale przecież mogę być lepszy, mogę to zmienić, mogę to poprawić, postarać się, wystarczy CHCIEĆ.Lepszy-świat-640x400

Czasem też tak bywa, że ktoś z troski, przyjaciel czy ktoś inny, zwróci nam uwagę na jakąś naszą wadę, którą możemy zmienić. Co wtedy robimy? Wzbraniamy się, że nie mamy tego problemu czy zastanawiamy się nad tym dogłębniej?

No i czasem też tak bywa, że w naszych wspólnotach parafialnych, oazowych pojawia się jakiś problem, jest coś do zmienienia na lepsze. Ktoś mówi o tym otwarcie, że tak i tak nie powinno być, że powinniśmy to zmienić. Co z tym robię? Myślę, że mnie jest dobrze tak, jak jest i nie potrzebuję niczego zmieniać czy może, skoro ktoś widzi jakąś wadę, zaniedbanie, to może coś w tym jest… To, że my nie widzimy jakiegoś problemu, nie znaczy, że go nie ma. Myślę, że warto porozmawiać o tych problemach, które dostrzegamy w naszych wspólnotach, ale nie w postaci kłótni czy ironicznych uwag, tylko postarać się wysłuchać tych, którzy widzą problem jak i tych, którzy twierdzą, że zmiany nie są potrzebne. I co ważne, spróbować znaleźć sposób na poprawę sytuacji, nie zamiatać pod dywan.

Adwent to czas pracy nad sobą, czas nawrócenia. Warto znaleźć sobie jakieś postanowienie, wyrzeczenie, ale też pomyśleć, co mogę zrobić dla mojej wspólnoty parafialnej czy tej większej – diecezjalnej? Może to właśnie forma poświęcenia swojego czasu dla kogoś, z kim straciłem kontakt, czy (dla osób po II stopniu ONŻ) zaangażowanie się w poszczególnych diakoniach może być naszym postanowieniem na ten adwent, jak i nowy rok liturgiczny, który zaczęliśmy wraz z adwentem? To tylko propozycja, pomyśl, co możesz zrobić dla Boga, siebie i innych, by stać się lepszym, a myśl niech pójdzie w czyn, bo jeśli szaleć, to po całości!

Film można obejrzeć na youtube.pl pod tym linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=dOGtuSWvBIc
szalenstwo

Cytat z filmu:

„Życie to podróż, nie tyle co do celu, ale do zmian. Patrząc w przeszłość czasem widzimy, że najlepsze czasy, to te kiedy było ciężko. Bóg posłał nas, by żyć wśród ludzi, by śmiać się i płakać, by cierpieć i świętować z innymi, nieważne przez co przechodzimy. A zmiany są trudne, nie zawsze kończymy tam, gdzie chcemy dotrzeć. Ale musimy pamiętać, nawet jeśli walczymy o to, by Jemu uwierzyć, On zawsze w nas wierzy. Nada naszemu życiu sens i wskaże cel, jeśli Mu na to pozwolimy. A wiecie jaka jest najlepsza część tej podróży? Że Bóg wszechświata czasami pozwala nam zmienić małą jego część. Czy to nie wspaniałe?”

PS. Na niedobór witaminy D polecam jeść wszelkie ryby, jest piątek, można wszamać śledza w oleju 😀

Advertisements