Znaleźć człowieka w tłumie ludzi…

Fortuna Duesseldorf vs Borussia Dortmund„Osoby, które w swoim życiu coś przeszły, mają to do siebie, że nie zapominają, skąd wyszły i ile pracy, ile wysiłku kosztowało ich to, żeby dojść do miejsca, gdzie są!” Te słowa jakiś czas temu wypowiedział jeden z piłkarzy Reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski. Dzisiaj chciałbym Ci troszkę o tym wspaniałym człowieku opowiedzieć.

Myślę, że wiele razy na ekranie swojego telewizora, a może nawet i „na żywo” podziwiałeś wspaniałą grę Kuby Błaszczykowskiego. Piłkarza, który gra w Reprezentacji Polski, a od lipca 2007 jest zawodnikiem Borussii Dortmund. Dzisiaj jest świetnym piłkarzem, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem. Jak to osiągnął?

Kuba Błaszczykowski w klubie zaczął trenować tuż po przyjęciu Pierwszej Komunii Świętej mając zaledwie osiem lat. Na pewno nie miał łatwego „startu”. Na treningi dojeżdżał dwie godziny autobusem. Czekając często na przystanku podczas silnego wiatru, padającego deszczu. Już w wieku jedenastu lat stracił oboje rodziców. Mama zmarła, a tata trafił do więzienia. Na jego oczach ojciec uderzył nożem jego mamę, niestety ten cios okazał się śmiertelny. Można sobie wyobrazić, co w tym momencie przeżywał jedenastoletni Kuba. W obliczu rodzinnej tragedii groził mu dom dziecka. Na szczęście z pomocą przyszli mu jego najbliżsi – babcia i wujek, którzy zaopiekowali się Kubą i jego bratem. Jego wujek – Jerzy Brzęczek, były kapitan Reprezentacji Polski zastępował mu w tym momencie ojca. To on pokazywał dorastającemu Kubie, jakie wartości należy wybierać i co w życiu cenić by być dobrym człowiekiem. On również odkrył w tym młodym chłopaku potencjał piłkarski, widząc kilku letniego Jakuba grającego ze swoim bratem w piłkę w ich pokoju.

Jakub dorastając przechodził też przez okres buntu, złości. W pewnym momencie przestał trenować porzucił to, co było jego największą pasją. To tragiczne wydarzenie zmieniło jego życie o 180 stopni. Ale dzięki pomocy wujka i babci, którzy nieustannie byli z nim, wrócił na odpowiednia drogę. Wznowił treningi zaczął intensywnie pracować i wybrał to, co kocha najbardziej, czego rezultaty możemy dziś podziwiać na boisku piłkarskim. W tedy jego wujek przypomniał mu, że Jezus też wybaczył swoim oprawcą, a to jest bardzo trudne. Kuba wybaczył również swojemu ojcu, po czternastu latach od tragedii postanowił spotkać się z nim i porozmawiać.

Jakub Błaszczykowski w swoim życiu przeszedł bardzo długą drogę. Nie ukrywa, że wielokrotnie brakuje mu jego rodziców. Dziś Kuba jest znaną postacią nie tylko w Europie. Zrobił wspaniałą karierę, obecnie gra w Borussii, dobrze zarabia. Myślę, że nie jeden młody chłopak marzy o tak wspaniałej karierze, ale przy tym nie zapomniał o wspaniałych wartościach, które przekazała mu babcia i jego wujek. Dużo wymaga od siebie, jest bardzo skromny i potrafi się dzielić, bo: Osoby, które w swoim życiu coś przeszły, mają to do siebie, że nie zapominają, skąd wyszły i ile pracy, ile wysiłku kosztowało ich to, żeby dojść do miejsca, gdzie są!

Wiesz podziwiam tego człowieka. Pisząc ten wpis zastanawiam się, jakie my mamy problemy i w jaki sposób je rozwiązujemy. Czasem bardzo błahe sprawy w naszych oczach urastają do gigantycznych problemów. Bywa i tak, że przychodzi nam mierzyć się z bardzo trudną rzeczywistością. Ale nie ma takich problemów, których nie dało by się rozwiązać… Ważne by nie zostawać z nimi sam na sam…

Reklamy