„Wolności towarzyszy radość”

968979_609952739015893_906555112_n

   Jesień jest tą porą roku, o której się słyszy, że jest ponura, depresyjna, sprawia że jesteśmy przygnębieni czy apatyczni. Myślę, że to dobry czas, aby zastanowić się głębiej nad tematem smutku.
Smutek to uczucie, które bez wątpienia dotyczy nas wszystkich. Jest naturalną reakcją na pewne sytuacje w życiu, na które niekoniecznie mamy wpływ. Jeżeli zostaniemy bardzo dotknięci, popadamy w długotrwałe przygnębienie i nie umiemy wytłumaczyć sobie dlaczego nam się coś takiego przydarzyło. Czasami zbytnio przesadzamy umartwiając się, co jest wbrew temu o czym mówi się w Kościele czy oazie.

Ojciec Cyprian Moryc powiedział kiedyś:
„Jeśli jesteś smutny to grzech leży u twoich wrót, aby cię opanować. Nie bądźcie smutni. Smutek jest nieprzyjacielem duszy. Nie bądźcie smutni, nie płaczcie. Radość w Panu jest waszą ostoją. Zabrania się być smutnym.”

To dosyć mocne słowa, ale powinniśmy je wziąć do siebie. Kiedy nasze niezbyt wielkie problemy biorą górę nad naszym samopoczuciem winniśmy rozważyć tę sytuację, chłodno ją ocenić. Przecież nie może być tak źle, przecież zdarzają się gorsze tragedie. Kluczem do szczęścia jest zdolność wyjścia z barier smutku. Jak? Ano za pomocą drobnych i prostych czynności, które sprawią Ci radość. Napij się gorącej czekolady, uśmiechnij się do obcej osoby, tańcz do piosenek Britney Spears, najedz się świeżych owoców, powiedz komuś „kocham cię”, obejrzyj stary film, zrób ciasteczka. Z małych czynności poskładaj sobie dobre samopoczucie. I dziękuj Bogu, że możesz każdą z tych czynności zrobić. Nad tym trzeba pracować, tak jak nad każdym aspektem, który na ogranicza. Trzeba znaleźć swój sposób na odpędzenie smutku, trzeba opracować swego rodzaju terapię. Widzisz kogoś w swoim otoczeniu, który też smuci się za dużo? Zdradź mu swój sposób!

„Nie wydawaj duszy na pastwę smutku
ani nie zadręczaj się mędrkowaniem.
Radość serca-to życie człowieka,
a wesołość męża przedłuża dni jego.
Przetłumacz sobie samemu, pociesz swoje serce
i oddal długotrwały smutek od siebie,
bo smutek zgubi wielu
i nie ma z niego żadnego pożytku.”
Syr 30, 21-23

Porozmawiaj sam ze sobą czasami, wysłuchaj siebie. A kiedy już to zrobisz powiedz sobie:
„Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo,
i czemu jęczysz we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będą wysławiać:
Zbawienie mego oblicza i mojego Boga” Ps 42, 12

Jesteś młody, masz prawo pięknie korzystać z całego świata i cieszyć się każdym oddechem. Jeśli nie teraz to kiedy? Później możesz mieć większe zmartwienia. Zacznij od dziś. Jezus będzie się cieszył razem z Tobą.

Reklamy